Arisa

Przebudziłam się kiedy ktoś zaatakował historyka. Okazało się, że to jakaś ciemna dziewczyna. Miała na imię chyba… Arlina? Dziewczyna zmusiła nauczyciela do pozostawienia mnie w spokoju. Kazała mu zanieść jakąś wiadomość Ksawierowi. Facet posłuchał bo nie miał innego wyjścia. Po minucie już go nie było, a dziewczyna podniosła mnie i ruszyła w stronę szkoły. Chciałam cos powiedzieć, ale nie mogłam bo wciąż działało zaklęcie kneblujące. Po jakiejś minucie poczułam, że czar zniknął. Widocznie wampir był już za daleko by móc go utrzymać.
-Dziękuj za ratunek – odezwałam się zachrypniętym głosem.- Ty nie jesteś przypadkiem z Ciemnych? – dodałam bo dopiero teraz do mnie dotarło jakie to dziwne, że mnie uratowała. Inny Ciemny pozwoliłby mnie porwać.
-Nie już teraz nie. – powiedziała - Ale ty jesteś z Jasnych. Arisa o ile się nie mylę?
-Tak, a ty to...Yyy, Arlina?
-Teraz Minden.
-Teraz? – zapytałam podejrzliwie - Co to znaczy?
-Że jeszcze wczoraj byłam Arliną - odparła uśmiechając się półgębkiem. - Gdzie cię zanieść? – spytała, zmieniając temat
-Do Pendragona – odparłam bez zastanowienia.- Będziesz go potrafiła znaleźć? – zaniepokoiłam się
-Jasne.- przytaknęła
W tym momencie poczułam coś dziwnego, jakby impuls. Nie udało mi się wyczuć czym dokładnie jest bo zniknął równie szybko jak się pojawił. Minden ruszyła szybko przed siebie.  Chwilę później znalazłyśmy się pod właściwym oknem. Dziewczyna uniosła się w powietrzu i zapukała. Niemal natychmiast otworzył nam Pendragon
- Arisa?! - - krzyknął zdumiony, otwierając okno i przejmując mnie z rąk dziewczyny. – Już myślałem, że Cię stracę –powiedział telepatycznie, niosąc mnie w kierunku łóżka.
- Nie stało się tak tylko dzięki Minden – odpowiedziałam
- Minden? – w tej chwili Pendragon przypomniał sobie o dziewczynie, która mnie tu przyniosła. Położył mnie na łóżku i obejrzał się. Minden stała przy oknie i patrzyła na nas spokojnym wzrokiem.
- Dziękuje – powiedział Pendragon
- Nie ma sprawy. – Minden uśmiechnęła się - Nie tylko tobie Kswaier zalazł za skórę
- Znasz Ksawiera? – zapytał zdumiony wampir
- Oczywiście i to lepiej niż Ty – powiedziała z wyższością dziewczyna.
- Jeśli jesteś taka mądra to może mi powiesz po co chciał porwać Arisę – zapytał wampir zarazem rozbawiony i poirytowany
- Bo jest wyrocznią – odpowiedziała krótko
- No i co z tego? – zakpił chłopak – W tej szkole jest mnóstwo osób przepowiadających przyszłość.
- Tak, ale ona jest wyjątkowa – wyjaśniła zniecierpliwiona dziewczyna – Potrafi przewidzieć znacznie więcej niż inne wróżbitki z naszej szkoły razem wzięte. Kasawier nie chcę żeby nas ostrzegała. Poza tym jest hm… jakby to nazwać…. Interesującym obiektem badań.
- Co? Jakich badań? – zainteresował się Pendragon
- Ty naprawdę się nie domyślasz? Chce ją przemienić! – zdenerwowała się Minden.
- Ta, jasne. Już Ci wierzę - prychnął chłopak - Przecież to nie ma sensu! Ksawier chce odzyskać mnie, a nie przemienić Arisę!
- Jesteś tego pewny? – zapytała jadowicie Minden. Pendragon już chciał odpowiedzieć, kiedy się wtrąciłam. Miałam dość tego, że skakali sobie nawzajem do oczu i rozmawiali o mnie tak jakby mnie tu wcale nie było.
- Przestańcie się kłócić – krzyknęłam ostro. Wciąż leżałam związana na łóżku i nie mogłam się ruszyć. Odwrócili się zaskoczeni moim wybuchem –  Może mi pomożecie zamiast się kłócić!
- Ach, jasne – zreflektował się Pendragon. Podszedł do mnie i spróbował przeciąć więzy za pomocą zaklęcia – Nic z tego – mruknął
- Ja spróbuje – zaproponowała Minden. Nie czekając na odpowiedź podeszła do mnie i spróbowała mnie uwolnić magicznym mieczem. Nic to nie dało.
- Jakoś Ci nie wyszło – zakpił Pendragon
- Musimy to zrobić razem- powiedziała dziewczyna – Ty zaklęciem, ja mieczem – Pendragon zawahał się, ale w końcu kiwnąl głową – Nie ruszaj się – poleciła mi Minden, posłuchałam. Po chwili więzy opadły, a ja byłam wolna. Usiadłam zesztywniała.
- Dziękuje – powiedziałam – To może teraz przestaniecie się sprzeczać i spróbujecie współpracować – zaproponowałam – Z tego co widzę, możemy sobie nawzajem pomóc. Opowiedz nam wszystko co wiesz na temat Ksawiera – poprosiłam Minden
- Sporo tego – skrzywiła się, siadając na sąsiednim łóżku – Do wieczora bym się nie wyrobiła
- W takim razie wyjaśnij nam dokładnie czemu Ksawier chciał porwać Arisę i po co chce zaatakować szkołę? – zapytał Pendragon już spokojniejszym głosem. Po chwili wahania też usiadł i objął mnie ramieniem.  
- Ksawier chce przede wszystkim odzyskać kontrolę nad Tobą. Na początku to był jego jedyny cel, ale kiedy dowiedział się od Boni… Wiliama, o wizji Arisy postanowił ją też hm… wykorzystać.
- Ale skąd o tym wszystkim wiesz?
- Powiedzmy, że mam swoje źródła – uśmiechnęła się tajemniczo dziewczyna – Zresztą, teraz to nie ważne. Musimy się przygotować. Z wizji Arisy wynikało, że…. – Nie słyszałam już co mówiła. Zasnęłam, wtulona w Pendragona.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz